Festiwal Operowy cieszy się już znaczną liczbą stale powracającej nań publiczności. Miło jest usłyszeć od nich, że nie
tylko sam program zmienia się z roku na rok, rozkwita także samo miasto. Trudno jest już zliczyć te wszystkie fotografowane i filmowane plenery i obiekty, których w poprzednim roku nie można było jeszcze uwiecznić. Może to być zarówno nowa rzeźba na tarasie Szinvy bądź nastrojowa fontanna, która odrodziła się na placu Bohaterów (Hősök tere).
Bystrzy turyści odkryli również, że miasto zaczyna nabierać prawdziwie „festiwalowej” atmosfery. W letnie wieczory piękne ulice i place wypełnia rzesza spacerowiczów. W ogródkach i restauracjach na przylegającej do teatru ulicy Déryné trudno jest znaleźć wolny stół.
Serdecznie dziękujemy naszym gościom za tak pozytywne opinie!
Nie zależnie od tego, czy pochwały te pochodzą od wielbicieli sceny i muzyki, czy też fanów tapolcańskiego kąpieliska w grocie, odnosimy wrażenie, że coraz większe jest grono tych, którzy wraz z nami cieszą się wszystkim, co ma do zaoferowania nasze miasto. Obiecujemy, że dołożymy wszelkich starań, aby co roku dodać coś nowego. Obecnie na przykład zastanawiamy się – prosząc o pomoc i pomysły organizacje ekologiczne i organizacje cywilne – w jaki sposób można by sprawić, aby Miszkolc dzięki drzewom i kwiatom, ku uciesze jego mieszkańców i przybywających do nas gości, nabrał jeszcze przyjemniejszej atmosfery.
Sándor Káli
burmistrz Miszkolca